Rury w mieszkaniu to widoczny detal, na który patrzysz każdego dnia. Schodząca farba na pionach grzewczych, zardzewiałe rury wodne, zmatowiałe rury gazowe — to wszystko psuje wygląd nawet po niedawnym remoncie. Dobrze wykonane malowanie zabezpiecza metal przed korozją i poprawia wygląd instalacji. Pracujemy na Mokotowie, Woli, Białołęce — przyjeżdżamy z własnymi narzędziami i materiałami.
Uwaga: rury gazowe wymagają wyjątkowej ostrożności. Nie można stosować farb, które mogłyby zamaskować nieszczelności. Przed malowaniem instalacji gazowej fachowiec kontroluje stan połączeń. Jeśli pojawi się jakakolwiek wątpliwość — najpierw serwis gazowy, później malowanie.

Aktualne ceny — w tabeli poniżej. Cena zależy od długości rur, ich średnicy, liczby warstw oraz rodzaju farby. Rury grzewcze maluje się emalią termoodporną — kosztuje więcej niż zwykła. Zardzewiałe rury trzeba oczyścić i zagruntować — to dodatkowy zakres prac. Farba i grunt to materiały eksploatacyjne, rozliczane osobno. Narzędzia są wliczone w cenę.




Mieszkanie na Woli, kamienica z lat 60-tych. Właściciel zrobił remont łazienki i kuchni, ale piony wodne i grzewcze nadal wyglądały źle — wielokrotnie przemalowane, z pęcherzami i odpryskami. Fachowiec usuwał starą farbę warstwa po warstwie, a na jednym pionie doliczył się aż osiem warstw. Pod spodem były ogniska korozji, które trzeba było wyczyścić i zabezpieczyć. Nałożył podkład antykorozyjny i dwie warstwy białej emalii termoodpornej. Na rurach gazowych w kuchni — sprawdził złącza, delikatnie oczyścił i pomalował farbą w kolorze żółtym, zgodnie z zaleceniami. Całość zajęła półtora dnia. Efekt — rury wyglądają jak nowe, a właściciel w końcu nie musi ich chować za meblami (odpowiednie dla Knauf, Rigips, Weber i podobnych).
Technicznie tak, ale nie jest to polecane. Na gorącej powierzchni farba schnie za szybko, rozkłada się nierówno i mogą zostać smugi. Lepiej malować poza sezonem grzewczym albo po wyłączeniu kaloryferów.
Emalia alkidowa termoodporna (do +120°C) albo akrylowa termoodporna. Zwykła farba emulsyjna pożółknie i zacznie pękać.
Jeśli stara powłoka dobrze się trzyma i się nie łuszczy — wystarczy ją przeszlifować dla lepszej przyczepności. Jeśli robi pęcherze albo odpada — trzeba usunąć ją do czystego metalu.
Tak, ale są ograniczenia. Nie wolno zamalowywać połączeń w sposób, który mógłby ukryć nieszczelność. Używa się specjalnej żółtej farby albo tej, którą dopuszcza serwis gazowy. Przed malowaniem sprawdź szczelność.
Miedź nie rdzewieje, ale się utlenia (zielenieje). Potrzebny jest grunt przyczepnościowy + emalia alkidowa albo epoksydowa.
Pierwsza warstwa — 4–6 godzin. Pełne utwardzenie — 24 godziny. Ogrzewanie najlepiej włączyć dobę po malowaniu.

Malowaniem rur zajmują się malarze mający doświadczenie w pracy z metalem. Wiemy, jakie grunty i farby dobrać do każdego rodzaju rur. Działamy w całej Warszawie — napisz do nas, ocenimy zakres prac i ustalimy termin.