Po 45 szukanie pracy w Warszawie bywa przykre: w dostawach liczy się szybkość, w magazynie normy, a wszędzie po cichu wolą młodszych. Jest branża, w której jest dokładnie odwrotnie — drobne naprawy.
Wpuszczając fachowca do mieszkania, klient nie wybiera sprintera, tylko człowieka, któremu ufa. Siwizna i spokojna pewność działają tu na twoją korzyść, nie przeciwko tobie.

W dostawach i magazynie ciało jest materiałem eksploatacyjnym: normy, nocki, godziny na nogach. U fachowca odwrotnie: klient płaci za precyzję i staranność, nie za tempo biegu. Klucze do mieszkania chętniej powierza się doświadczonemu człowiekowi niż dwudziestolatkowi — widać to w każdym rankingu fachowców.

Do 45+ większość z nas powiesiła, skręciła i naprawiła więcej, niż niejeden młody fachowiec widział na obrazkach. Półki, karnisze, baterie, meble, zamki, gniazdka — jeśli robiłeś to w domu, jesteś gotowy na startowe zlecenia. Zawodowe doświadczenie w elektryce, hydraulice czy wykończeniach — od razu droższe zlecenia.

Zlecenia trwają godzinę-trzy, a ile ich brać dziennie — decydujesz ty. To nie zmiana „12 godzin na nogach”: można pracować spokojnie, z przerwami, w swojej okolicy — Żoliborz, Mokotów albo twojej własnej. Płatność za efekt: zajęty fachowiec zarabia 600–1000 zł dziennie i wiek nie ma na tę liczbę wpływu.


Szczegółowe warunki współpracy znajdziesz na stronie „Praca dla fachowców”.
Nie. Dla klienta liczy się, żeby półka wisiała równo, a fachowiec przyszedł na czas. Oceny w profilu działają tak samo w wieku 30 i 60 lat.
Wybieraj zlecenia pod siebie: montaż mebli, wieszanie, zamki, baterie. Ciężkich demontaży i przeprowadzek po prostu nie musisz brać.
Nie. Formę współpracy i rozliczeń ustalamy indywidualnie po rejestracji — zależy od twojej sytuacji.
Gotowy spróbować? Rejestracja zajmuje kilka minut, a pierwsze zlecenia obejrzysz bez zobowiązań.