Plamy na ścianie, charakterystyczny zapach, ciemne przebarwienia w rogach — to nie przypadek i nie wina poprzednich lokatorów. Wilgoć i pleśń pojawiają się z konkretnych przyczyn, które można zidentyfikować i usunąć. Poniżej wyjaśniamy, skąd biorą się te problemy w warszawskich mieszkaniach.
Wilgoć w mieszkaniu rzadko pojawia się bez powodu. Najczęściej winowajcą jest jedno z kilku zjawisk:
Pleśń to grzyb. Potrzebuje wilgoci powyżej 70% i temperatury między 5 a 35°C — czyli dokładnie tego, co panuje w większości mieszkań przez całą zimę. Spory pleśni unoszą się w powietrzu i lądują wszędzie. Kiedy tylko trafią na wilgotną powierzchnię — zaczynają rosnąć. W ciągu 24–48 godzin od zawilgocenia może pojawić się pierwsza kolonia.
Szczególnie narażone miejsca: łazienka (za wanną, pod zlewem), kuchnia (za lodówką, nad oknem), sypialnia (narożniki przy zewnętrznych ścianach), piwnice i garderoby bez okien.
Pleśń w narożniku to skutek, nie przyczyna. Żeby skutecznie ją wyeliminować, trzeba wiedzieć, skąd pochodzi wilgoć. Samodzielna diagnostyka bywa myląca — to samo przebarwienie może oznaczać i mostek termiczny, i przeciek z góry, i uszkodzoną instalację.
Jeśli nie masz pewności, co jest źródłem problemu w Twoim mieszkaniu — napisz do nas przez formularz. Przyjedziemy, ocenimy i zaproponujemy konkretne rozwiązanie. Działamy w całej Warszawie, w tym na Mokotowie, Woli i Pradze.
Jeśli wilgoć wynika z uszkodzenia instalacji wodnej lub kanalizacyjnej, konieczna jest interwencja fachowca — nie tylko ze względu na zakres prac, ale też bezpieczeństwo. Wodne awarie mogą powodować dalsze uszkodzenia konstrukcji i prowadzić do szkód u sąsiadów.
Koszt oceny i naprawy zależy od zakresu problemu i rodzaju instalacji — aktualną wycenę uzyskasz przez formularz kontaktowy na stronie.