Mała dziura po kołku, pęknięcie przy framudze, rysa wzdłuż sufitu — to normalne w każdym mieszkaniu. Zanim zadzwonisz po ekipę, warto wiedzieć, co da się zrobić samemu, a co wymaga oceny specjalisty.
Dziura (po wkręcie, kołku, małym urazie mechanicznym) to ubytek lokalny — wypełnienie i wyrównanie w jedno popołudnie. Pęknięcie to inny temat: może być powierzchowne (osiadanie tynku, różne temperatury), ale może też sygnalizować problem konstrukcyjny. Jeśli rysa się powiększa, jest głęboka na kilka centymetrów lub przebiega przez kilka kondygnacji budynku — zanim cokolwiek szpachlujesz, warto skonsultować się z fachowcem.
1. Przygotuj powierzchnię. Usuń luźne kawałki tynku i kurz z wnętrza dziury. Zwilż otwór wodą — suche podłoże wysysa wilgoć ze szpachli i ona pęka podczas schnięcia.
2. Przy głębszych ubytkach — wypełniaj warstwami. Nie wciskaj całej masy na raz. Pierwsza warstwa do 2/3 głębokości, odczekaj do wyschnięcia (najczęściej kilka godzin), potem wypełnij do pełna i wyrównaj na poziom ściany.
3. Pęknięcia wzmocnij taśmą siatkową. Nałóż ją wzdłuż rysy przed szpachlowaniem — zapobiega ponownemu pęknięciu po wyschnięciu. Szpachluj na krzyż, żeby taśma była dobrze przykryta.
4. Szlifuj po całkowitym wyschnięciu. Nie śpiesz się — niedoschniętą szpachla się rozmazuje. Szlifuj ruchami okrężnymi, sprawdzając poziom latarką pod kątem.
5. Zagruntuj przed malowaniem. Szpachla chłonie farbę inaczej niż reszta ściany — bez gruntu malowanie skończy się widoczną plamą.
Jeśli pęknięcia są rozległe, wracają po naprawie albo połączone z wilgocią lub odpadającym tynkiem na dużej powierzchni — to już zadanie dla specjalisty. Szczególnie w starszych kamienicach w centrum Warszawy warto sprawdzić, czy przyczyną nie jest zawilgocenie ściany lub problem z instalacją.
Jeśli masz wątpliwości co do zakresu naprawy lub nie chcesz ryzykować błędu przed malowaniem — zostaw zgłoszenie przez formularz, a nasz złota rączka oceni ścianę na miejscu i wykona naprawę profesjonalnie. Cena zależy od wielkości uszkodzenia i rodzaju podłoża.