Zasada, która działa najczęściej
Jeśli naprawa przekracza połowę ceny nowego takiego samego sprzętu, naprawa się nie opłaca. Drugi warunek jest łagodniejszy: sprzęt ma ponad osiem lat, czyli wiek, w którym po pierwszej usterce zwykle przychodzi druga.

Oba warunki naraz — wymieniamy. Jeden z dwóch — liczymy. Żaden — naprawiamy, prawie zawsze wychodzi taniej i szybciej.
Co naprawia się tanio, a co drogo
- Tanio i szybko: pompa, szczotki silnika, grzałka, czujnik poziomu, amortyzatory bębna, węże i filtry.
- Średnio: moduł elektroniczny, o ile da się go naprawić, a nie trzeba wymieniać w całości.
- Drogo: łożysko bębna w pralce z nierozbieralnym zbiornikiem, sprężarka lodówki, silnik inwerterowy.
- Prawie zawsze przeciw naprawie: korozja zbiornika, pęknięta obudowa, woda w module.

Łożysko to osobny przypadek. Samo kosztuje niewiele, ale w wielu nowszych pralkach zbiornik się nie rozkręca: wymienia się go w komplecie, a cena takiej części dobija do połowy wartości nowej pralki.
Ile kosztuje podłączenie nowego sprzętu
Jeśli decyzja brzmi „wymieniamy”, zostaje podłączenie. To osobna robota, a oto żywe widełki z cennika:

| Usługa | Cena |
|---|---|
| Podłączenie pralki | 150–250 zł |
| Podłączenie zmywarki | 150–250 zł |
| Podłączenie lodówki | 120–200 zł |
| Podłączenie płyty indukcyjnej | 250–400 zł |
| Podłączenie suszarki | 150–250 zł |
Widełki dla typowego zakresu. Mocowanie w cenie, materiały osobno. Minimalna kwota zlecenia 300 zł.
Widełki dotyczą typowego przypadku. Dokładną kwotę fachowiec podaje na miejscu: sprzęt do zabudowy liczy się inaczej niż wolnostojący. Minimalna kwota zlecenia to 300 zł, mocowania wchodzą w cenę pracy, materiały i wywóz starego sprzętu płacisz osobno.
Co sprawdzić, zanim wezwiesz fachowca
- Wiek. Rok produkcji jest na tabliczce z tyłu albo na krawędzi drzwiczek.
- Huk przy wirowaniu. Równy niski huk to łożysko, stukanie z uderzeniami to amortyzatory albo obciążnik.
- Woda na podłodze. Zobacz, skąd cieknie: spod drzwiczek, od węża czy spod spodu. Od tego zależy, czy to grosze, czy nie.
- Kod błędu na wyświetlaczu. Warto go spisać: połowa diagnozy idzie właśnie z niego.
- Zmywarka nie suszy. Często to nie usterka, tylko pusty nabłyszczacz albo program bez suszenia.

Gdzie najczęściej się mylą
- Wymieniają pralkę przez zator. Zapchany filtr pompy wygląda jak jej śmierć, a czyści się w dziesięć minut.
- Kupują nowy sprzęt pod starą wnękę bez zdjęcia wymiarów. Zabudowa różni się o centymetry i szafkę trzeba przerabiać.
- Stawiają pralkę na nierównej podłodze i potem narzekają na drgania. Nóżki wypoziomować to część podłączenia.
- Podłączają odpływ do wspólnego syfonu bez zaworu zwrotnego. Woda ze zlewu wraca do maszyny.
- Zapominają zdjąć śruby transportowe. Nowa pralka bez tego nie przeżyje miesiąca.

Przypadek z praktyki
Mokotów, pralka dziewięcioletnia, huk na wirowaniu. Właścicielka była pewna, że to łożysko, i miała już upatrzoną nową. Przy oględzinach okazało się, że huczy nie zbiornik: w pompie siedział kawałek tkaniny, a stukał obciążnik z poluzowaną śrubą.

Śrubę dociągnięto, filtr wyczyszczono, huk zniknął. Pralka pracowała jeszcze dwa lata. Gdyby decyzję podjęto przez telefon, zamiast pół godziny roboty byłby nowy sprzęt.
Częste pytania
Ile lat żyje pralka?
Przy zwykłym obciążeniu w trzyosobowej rodzinie zwykle siedem do dziesięciu lat. Potem usterki idą częściej i każda kolejna czyni naprawę mniej sensowną.
Czy warto naprawiać sprzęt starszy niż dziesięć lat?
Warto, jeśli usterka jest drobna, a część tania. Wkładanie w dziesięcioletnią pralkę kwoty rzędu połowy nowej prawie nigdy się nie zwraca.
Czy można podłączyć pralkę samemu?
Wolnostojącą tak, jeśli jest wyprowadzenie wody, odpływ i gniazdko. Zabudowa jest trudniejsza: trzeba ją wypoziomować we wnęce i dopasować front, a tam błąd widać od razu.
Kto zabiera stary sprzęt?
Wyniesienie i wywóz liczy się osobno od podłączenia. Powiedz o tym wcześniej, żeby fachowiec przyjechał z zapasem czasu na zejście po schodach.
Jak to u nas działa
Handyman24 kojarzy klienta z fachowcem, który pracuje na własny rachunek. Opisz, co się stało, dodaj zdjęcie tabliczki i kodu błędu, a fachowiec powie, czy naprawa ma sens, i poda kwotę przed startem. Za jakość własnej roboty odpowiada i poprawia własne błędy. Za stan sprzętu i cudzą wcześniejszą naprawę nie odpowiada.

