To normalny start po przeprowadzce i nie ma się czego wstydzić. Niżej jest plan na pierwsze tygodnie: co przygotować, jakie zlecenia brać na początek, na czym ludzie tracą najwięcej i gdzie w tym wszystkim jest HandyMan24. Od razu uczciwie: w sześciu nowych miastach platforma dopiero zbiera fachowców, a zleceń od klientów jeszcze tam nie ma.
Co przygotować, zanim przyjdzie pierwsze zlecenie

Pierwsze dwa tygodnie nie służą zarabianiu. Chodzi o to, żeby klient, który w końcu na Ciebie trafi, miał powód Ci zaufać. W nowym mieście nie masz opinii, więc zostają zdjęcia i konkret.
- Zdjęcia z poprzednich prac. Przejrzyj telefon i wybierz kilkanaście najlepszych: szafka przed i po, równo położone panele, wymieniona bateria. Tylko własne prace. Cudze zdjęcia z internetu klient prędzej czy później rozpozna.
- Narzędzia pod drobne prace: wkrętarka z dwoma akumulatorami, wiertła do betonu i cegły, poziomica, detektor przewodów, kołki pod różne ściany, folia na podłogę, odkurzacz. Duże zakupy odłóż. Kupisz je, kiedy zobaczysz, o co ludzie tu pytają.
- Znajomość okolicy. Zanim weźmiesz robotę na drugim końcu miasta, sprawdź, ile tam jedziesz w godzinach szczytu. W dużym mieście dojazd potrafi zjeść pół dnia. Zacznij od dzielnic, do których masz blisko.
- Sklep i hurtownia po drodze. Dowiedz się, gdzie najbliżej kupisz kołki, silikon albo zawias, zanim zabraknie ich w połowie zlecenia.
Stare kontakty też się przydają. Klient z poprzedniego miasta może napisać Ci kilka zdań opinii albo polecić Cię komuś, kto mieszka tam, dokąd się przeniosłeś. Zapytaj, nic nie tracisz.
Jakie zlecenia brać na początek

Na start najlepsze są małe prace, które robisz z zamkniętymi oczami. Godzina, dwie, jedna wizyta. Majątku na nich nie zrobisz, ale każda daje nowego klienta, nową opinię i nowe zdjęcie do portfolio.
- półki, karnisze, lustro albo telewizor na ścianie;
- meble z paczki;
- regulacja drzwi i okien, wymiana klamki;
- nowy silikon w łazience, uszczelki, wymiana baterii;
- drobiazgi, które zbierają się w każdym mieszkaniu: odpadająca listwa, skrzypiące drzwi szafy, cieknący syfon.
Jest jeszcze jeden powód. Klient, który raz widział, jak pracujesz, przy większym remoncie najpierw pomyśli o Tobie. Łazienkę od zera czy całą zabudowę kuchni zostaw na czas, kiedy znasz już miasto i hurtownie i masz kilka opinii. Pomyłka w wycenie dużej roboty na starcie potrafi kosztować więcej niż miesiąc drobnych zleceń.
Przy prądzie i gazie trzymaj się swoich uprawnień. Bez świadectwa kwalifikacji takich prac nie bierz, nawet jeśli klient naciska.
Plan na pierwsze tygodnie krok po kroku

Załóżmy, że jesteś w nowym mieście od kilku dni i zaczynasz od zera. Rozsądna kolejność wygląda tak:
- Ustal, co robisz. Dwie, trzy rzeczy, w których jesteś naprawdę dobry, zamiast listy dwudziestu usług. Klient szuka konkretu.
- Zbierz portfolio i podpisz każde zdjęcie jednym zdaniem: co to było i na jakiej ścianie albo podłożu.
- Wyznacz obszar, czyli dzielnice, do których dojedziesz w rozsądnym czasie. W Krakowie z Nowej Huty do Bronowic jedzie się przez całe miasto.
- Pokaż się tam, gdzie szukają sąsiedzi: lokalne grupy mieszkańców w internecie, ogłoszenie na tablicy w bloku (za zgodą zarządcy), rozmowa z administracją osiedla.
- Załóż profil na platformie, gdzie klient sam publikuje zlecenie, i wybierz swoje miasto. Płatne kontakty i płatne leady na portalach na starcie odpuść: płacisz, zanim wiesz, czy klient w ogóle Cię wybierze.
- Po każdej pracy zrób zdjęcie „po” i raz poproś klienta o opinię. Jedno zdanie, bez nacisku.
- Zapisuj, skąd przyszedł każdy klient. Po miesiącu zobaczysz, gdzie warto się pokazywać, a gdzie szkoda czasu.
Opinie przybywają wolno, ale się sumują. Moim zdaniem trzy dobre recenzje w nowym mieście znaczą więcej niż trzydzieści z miasta, z którego wyjechałeś: klient widzi, że pracujesz tu i teraz.
Błędy, które najczęściej psują start

Pierwszy odruch w nowym mieście to zbić cenę. Skoro nikt mnie nie zna, będę najtańszy. To pułapka.
- Dumping. Najtańszy fachowiec przyciąga klientów, którzy szukają najtańszego. Kiedy potem podniesiesz stawkę do normalnej, znikną. Zobacz, jak wyglądają ceny w cenniku, i licz uczciwie: z dojazdem, zakupami i sprzątaniem.
- Branie wszystkiego. Kafelki, elektryka, hydraulika i meble w jednym tygodniu. Jedna nieudana praca spoza Twojej specjalności wisi potem w opiniach bardzo długo.
- Terminy bez pokrycia. Spóźnienie bez uprzedzenia boli w nowym mieście bardziej niż w starym, bo nie masz jeszcze zaufania, które by je przykryło.
- Za szeroki obszar. Godzina pracy i dwie godziny w korkach to zły interes.
- Praca bez zdjęć i bez ustaleń na piśmie. W sporze zostaje Ci wtedy tylko Twoje słowo.
Lepiej mniej zleceń, każde zrobione porządnie. W nowym mieście każdy klient to też ktoś, kto może Cię polecić dalej.
Jak to wygląda w HandyMan24 w sześciu miastach

HandyMan24 to platforma, która łączy klientów z fachowcami. Klient publikuje zlecenie, fachowcy wysyłają oferty ze swoją ceną, klient wybiera. Rejestracja i oferty są bezpłatne. Prowizja schodzi z Konta HandyCoin dopiero wtedy, gdy klient wybierze Ciebie, a jej wysokość zależy od kwoty zlecenia (szczegóły w artykule o prowizji). Za samą pracę klient płaci Tobie bezpośrednio, gotówką albo kartą.
Miasto wybierasz przy rejestracji i widzisz zlecenia z niego. Najwięcej zleceń jest dziś w Warszawie i okolicach. W sześciu miastach trwa nabór fachowców przed startem zleceń:
Uczciwie: zleceń od klientów w tych miastach jeszcze nie ma. Pojawią się po starcie, a jako pierwsze ruszy miasto, w którym zbierze się najwięcej fachowców. Kto zarejestruje się teraz, ma gotowy profil, zdjęcia i uprawnienia w dniu, w którym przyjdą pierwsze zlecenia. Stałego strumienia pracy nikt tu nie obiecuje, więc przez pierwsze tygodnie szukaj klientów także na własną rękę, jak w planie wyżej. Klientów spoza platformy obsługujesz na własnych zasadach.
Na początku przy profilu widać oznaczenie „Nowy fachowiec”, a średnia ocena pojawia się od trzech opinii. Opinie zostają z Tobą na koncie. Bez potwierdzenia tożsamości możesz mieć najwyżej dwie umowy naraz i nie widzisz zleceń pilnych, a po potwierdzeniu dostajesz bonus na prowizję. Każdy pracuje tu na siebie, formę działalności i rozliczenia wybierasz sam. Więcej na stronie praca dla fachowców.
Częste pytania
Czy w Krakowie albo Wrocławiu są już zlecenia w HandyMan24?
Jeszcze nie. W Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku i Katowicach trwa nabór fachowców. Zlecenia pojawią się po starcie, a pierwsze ruszy miasto, w którym zarejestruje się najwięcej fachowców.
Ile kosztuje rejestracja?
Nic. Oferty też wysyłasz za darmo. Prowizję płacisz dopiero wtedy, gdy klient wybierze Twoją ofertę.
Nie mam jeszcze żadnych opinii. Czy to mnie skreśla?
Nie. Na początku klient widzi oznaczenie „Nowy fachowiec”, a średnia pojawia się od trzech opinii. Do tego czasu pracują za Ciebie zdjęcia z portfolio i konkretny komentarz do oferty.
Czy muszę mieć firmę, żeby zacząć?
Każdy fachowiec pracuje na siebie. Na starcie wielu działa w ramach działalności nierejestrowanej, a kiedy pracy przybywa, zakłada JDG albo spółkę. Formę i rozliczenia wybierasz sam. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj księgowego albo prawnika.
Czy mój polski musi być idealny?
Wystarczy komunikatywny polski. Wiadomości w aplikacji tłumaczą się automatycznie na język odbiorcy, ale wiąże tekst oryginalny, więc pisz prostymi zdaniami.
Wybierz miasto i załóż profil już teraz: rejestracja fachowca. Kiedy Twoje miasto wystartuje, będziesz gotowy od pierwszego dnia.

